Ling Yiran zacisnęła usta, uznając zachowanie Xiao Ziqiego za niedorzeczne. Zaczęła odchodzić.
Xiao Ziqi wpadł w gniew, czując, że Ling Yiran nie tylko odrzuciła jego dobrą wolę, ale wręcz nim gardzi. Powiedział: „Ling Yiran, o co ci chodzi? Ryzykuję, oferując ci pomoc!”.
– Czy ktoś cię prosił o ryzykowanie? – zapytała chłodno Ling Yiran. Dodała jeszcze: – Poza tym, nie boisz się, że panna Hao o t
