Ling Yiran odetchnęła z ulgą. – To świetnie. Wreszcie się obudziłeś.
Usiadł. Przed chwilą śnił o swoim dzieciństwie. W swoim śnie klęczał przed tą kobietą i błagał ją... Czy to dlatego, że przed chwilą o niej rozmawiał, miał taki sen?
– Po prostu miałem sen. – Wypuścił długi oddech i opuścił głowę, tylko po to, by odkryć, że guzik jego piżamy został rozpięty, odsłaniając klatkę piersiową. – Moje u
