„Do Jina” – powiedziała. „Jestem w szpitalu i nie wiem, kiedy wyjdę. Zadzwonię do niego i powiem, żeby na mnie nie czekał i zjadł coś wcześniej”.
Ling Yiran znalazła imię „Jin” na liście kontaktów i wybrała numer.
Po chwili połączenie zostało odebrane, a z drugiej strony dobiegł nieco chłodny głos Yi Jinliego: „Siostro”.
„Mam coś do załatwienia. Obawiam się, że wrócę dzisiaj późno. Ty... możesz pr
