logo

beletrystyka

Uwięziona przez więźnia: Obsesja tyrańskiego szefa.

Uwięziona przez więźnia: Obsesja tyrańskiego szefa.

Autor: Avelon Moreau

Rozdział 3
Autor: Avelon Moreau
8 sty 2026
— Jesteś głodny? Przygotuję ci coś do jedzenia — powiedziała. Nie widziała, żeby jadł cokolwiek dzisiaj, gdy sprzątała ulicę. Ling Yiran wrzuciła trochę makaronu i jajek do garnka, aby przygotować dla niego prostą zupę z makaronem. — Proszę, jedz, ale nie jedz zbyt szybko. Jest dość gorące — powiedziała. Opuścił głowę i jadł swój makaron w ciszy. Ling Yiran również wpatrywała się w niego w milczeniu. Z jakiegoś powodu samotność, którą zwykle czuła po powrocie do mieszkania, zdawała się zniknąć. Czy to z powodu obecności innej osoby w pokoju? Gdy skończył jeść, Ling Yiran posprzątała talerze. — Zazwyczaj śpię przy zapalonym świetle. Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza — powiedziała. Odkąd wyszła z więzienia, nabrała nawyku zostawiania włączonego światła podczas snu. — Oczywiście. Ling Yiran położyła się na łóżku, podczas gdy on położył się na macie, którą rozłożyła na podłodze. Zamknęła oczy i starała się zasnąć. Nie wiedziała, kiedy to się zaczęło, ale w pewnym momencie sen stał się dla niej czymś naprawdę przerażającym. Ponieważ, gdy tylko zasypiała, zawsze śniła o czasie spędzonym w więzieniu. Była bita, poniżana i maltretowana... a każdy palec wciąż czuł ból łamania i zrywanych paznokci... Często myślała nawet, że umrze w tym więzieniu. Jednak o dziwo, tej nocy spała aż do wschodu słońca i nie nawiedziły jej zwykłe koszmary. Ling Yiran w oszołomieniu spojrzała na postać leżącą na podłodze. Czy to z jego powodu? Czy dlatego, że nie była już sama w tym pokoju i że przebywała z nią inna osoba? Zanim się zorientowała, wstała z łóżka, przykucnęła i położyła dłoń na jego policzku. Jego skóra była ciepła. Był prawdziwy, a nie wytworem jej wyobraźni. Zeszłej nocy naprawdę przyjęła mężczyznę do swojego mieszkania. Gdy oprzytomniała, odkryła, że on już nie śpi. Jego piękne oczy były w nią wlepione. — Przepraszam. — Jej twarz nagle poczerwieniała. — Ja... ja po prostu... ten... Jeśli nie masz dokąd pójść, możesz tu też zamieszkać. Mówiła w pośpiechu, ale gdy to powiedziała, poczuła ulgę. Jej zaczerwieniona twarz odbijała się w jego obsydianowych źrenicach, a w jego oczach przemknął ślad zaskoczenia. — Jeśli nie chcesz, po prostu udawaj, że nic nie powiedziałam — dodała, gryząc wargę. Jego wąskie usta w końcu powoli się otworzyły. — Chcesz mnie? — Jego głos był czysty jak źródło w zimie. Gdyby powiedział to inny mężczyzna, brzmiałoby to jak flirt. Ale kiedy te słowa padły z jego ust, było to tak, jakby zadawał proste pytanie o „chcenie” lub „niechcenie”. W jego słowach nie było dwuznaczności, a nawet jego oczy były spokojne. Ling Yiran zacisnęła usta. — Tak, chcę. — Taka była jej odpowiedź. Wpatrywał się w nią, a na jego wąskich ustach powoli uformował się uśmiech. — Dobrze. To był pierwszy raz, kiedy widziała jego uśmiech. Choć był bardzo delikatny... dla niej wyglądał niezwykle pięknie. — Ling Yiran poszła do pracy i zostawiła mu 20 juanów, żeby kupił sobie coś do jedzenia. Gdy mężczyzna wyszedł z mieszkania, na zewnątrz czekali już na niego ludzie. Widząc wychodzącego mężczyznę, przywitali go z szacunkiem: — Paniczu Yi. — Jedźmy — odpowiedział cicho Yi Jinli. Przed nim zaparkowany był czarny Bentley. Yi Jinli wsiadł do środka i spojrzał na 20 juanów w swojej dłoni. Minęło wiele lat, odkąd ktoś dał mu pieniądze w ten sposób, i to jeszcze banknot 20-juanowy. — Paniczu Yi, kobieta, która była z tobą zeszłej nocy, jest pracownikiem kontraktowym Zakładu Oczyszczania Miasta. Zaczęła wynajmować swoje obecne mieszkanie tutaj miesiąc temu, a z więzienia wyszła zaledwie dwa miesiące temu. Jako osobisty sekretarz Yi Jinliego, Gao Congming natychmiast zaczął raportować wszystkie znalezione informacje, gdy tylko wsiedli do samochodu. — Z więzienia? — Tak, nazywa się Ling Yiran. To była dziewczyna Xiao Ziqi z rodziny Xiao. Została skazana za jazdę pod wpływem alkoholu i zabicie Panny Hao Meiyu trzy lata temu. Skazano ją na trzy lata więzienia i odebrano licencję adwokacką — powiedział Gao Congming, uważnie obserwując wyraz twarzy swojego szefa. — Ling Yiran... — Yi Jinli wymamrotał to imię cicho. Jego wąskie usta wykrzywiły się w figlarnym uśmiechu, gdy powiedział: — Cóż, to interesujące. Wtedy, biorąc pod uwagę, jak bardzo Hao Meiyu była zdeterminowana, by za niego wyjść, i że była również dobrą kandydatką do małżeństwa politycznego, pomyślał, że jeśli musi się z kimś ożenić, to ona nie będzie taką złą opcją. Jednak kto by pomyślał, że Hao Meiyu skończy martwa w wypadku samochodowym? Gdyby Ling Yiran wiedziała o przeszłej relacji między Hao Meiyu a nim, jaki wyraz twarzy by pokazała? Mówiąc o tym, to był pierwszy raz w historii, kiedy kobieta wzięła go za rękę, przyprowadziła do swojego domu i powiedziała lekko drżącym, ale stanowczym głosem, że go chce. — Congming, jak myślisz, jaka kobieta by mnie chciała? — Yi Jinli rzucił pytanie znikąd. — Co? — Gao Congming przez chwilę nie wiedział, jak odpowiedzieć. — Myślę, że to zależy od tego, jakiej kobiety pragniesz, Paniczu Yi. Yi Jinli powiedział wtedy cicho: — Prześlij później informacje o Ling Yiran na moje biurko. — Oczywiście — odparł Gao Congming. — Czy Panicz Yi nagle... zainteresował się Ling Yiran? — Po wyjściu z pracy Ling Yiran otrzymała telefon od ojca z prośbą o przyjazd do domu. Powiedział, że skoro wyszła z więzienia, powinna wrócić do domu, aby zapalić kadzidełko dla zmarłej matki. Ling Yiran była nieco zaniepokojona. Odkąd trafiła do więzienia, jej rodzina aż nazbyt chętnie zerwała z nią wszelkie więzi. W ciągu ostatnich trzech lat nigdy nie odwiedzili jej w więzieniu. Wydawało się, że nie ma już nic wspólnego ze swoją rodziną. Jej matka zmarła wcześnie, gdy Ling Yiran miała trzy lata. Trzy miesiące później jej ojciec ożenił się z jej macochą, a macocha urodziła kolejną córkę, Ling Luoyin. Kiedy Ling Yiran była bardzo młoda, wiedziała już, że serca jej ojca i macochy są stronnicze, więc ciężko pracowała, aby wydawać się rozsądnym dzieckiem. Dbała o to, by zawsze mieć dobre stopnie. Nikt nigdy nie musiał martwić się o jej naukę od dziecka, a jej ojciec w końcu zaczął chwalić się innym, że ma mądrą córkę. Kiedy ona i Xiao Ziqi zaczęli się spotykać, jej życie rodzinne stało się najlepsze w historii. Ojciec traktował ją jako powód do dumy, a macocha dbała o jej dobrobyt, nawet jeśli tylko na pokaz. Nawet jej przyrodnia siostra cały czas starała się jej przypodobać. Rozumiała, że to z powodu Xiao Ziqi, panicza z Grupy Xiao. Jednak w tamtym czasie wciąż nie mogła powstrzymać tęsknoty za rodzinnym uczuciem. Jednak po wypadku samochodowym zdała sobie sprawę, że wszystko to było tylko jej myśleniem życzeniowym. W tej chwili Fang Cuie powiedziała Ling Yiran, że Ling Luoyin nie jest łatwo wejść do przemysłu rozrywkowego i że trzeba zadbać o wiele rzeczy, jeśli ma dostać dobre role. — Yiran, wiesz też, że nasza rodzina nie jest zbyt bogata, a twoja siostra akurat teraz potrzebuje pieniędzy. Co powiesz na to, żebyś... pożyczyła nam najpierw trochę pieniędzy, a kiedy twoja siostra zostanie w przyszłości wielką gwiazdą, oddamy ci je, gdy zarobi dużo pieniędzy? — powiedziała z powagą Fang Cuie. — Nie mam żadnych pieniędzy — odpowiedziała krótko Ling Yiran. Wyraz twarzy Fang Cuie stężał, ale potem uśmiechnęła się lekko i powiedziała: — Ty nie masz pieniędzy, ale Xiao Ziqi ma. Spotykałaś się z nim wcześniej, ale gdy tylko miałaś wypadek, zerwał z tobą. Czy nie powinien ci tego jakoś wynagrodzić? — Ciociu Xiao, czy ty, ojciec i Luoyin nie udawaliście wtedy, że mnie nie znacie, i nie uciekliście daleko stąd? — zapytała Ling Yiran. Jej ojciec powiedział gniewnie z boku: — I co z tego? Przyszłaś tu, żeby się ze mną rozliczać? Gdybyś wtedy kogoś nie zabiła, twoja siostra już dawno zostałaby obsadzona w roli głównej aktorki i do tej pory stałaby się wielką gwiazdą! Ling Yiran uśmiechnęła się sarkastycznie. Wtedy, gdy Ling Luoyin została wybrana na główną aktorkę, stało się tak dlatego, że Grupa Xiao była jednym z inwestorów serialu telewizyjnego, a Xiao Ziqi poprosił, aby to Ling Luoyin zagrała główną rolę. Później, po tym jak zerwała z Xiao Ziqi, rola Ling Luoyin naturalnie poszła z dymem. — Siostro, czy nadal masz żal, że nic dla ciebie nie zrobiliśmy, gdy byłaś w więzieniu? — zapytała słabo Ling Luoyin. — Ale w tamtym czasie obraziłaś rodzinę Hao i Yi Jinliego! Nawet rodzina Xiao tak bardzo bała się możliwych konsekwencji, że kazali Xiao Ziqi natychmiast z tobą zerwać. Co nasza rodzina mogła w ogóle zrobić? Gdybyśmy wtedy naprawdę stanęli po twojej stronie i pomogli ci wnieść pozew, cała nasza rodzina również naraziłaby się rodzinie Hao i Yi Jinliemu. Jak zwykła rodzina, taka jak nasza, mogłaby wytrzymać ich odwet? — Masz rację. — Ling Yiran nagle uśmiechnęła się łagodnie i spojrzała prosto na Ling Luoyin. — Ale skoro nie mogliście stać przy mnie, gdy byłam na samym dnie, dlaczego miałabym zadawać sobie trud, żeby pomóc wam się wzbogacić?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 3 – Uwięziona przez więźnia: Obsesja tyrańskiego szefa. | Czytaj powieści online na beletrystyka