Ling Yiran uniosła lekko głowę i zerknęła w bok. Następnie odetchnęła z ulgą. Spojrzała w górę na Yi Jinli i zapytała: – Zapłaciłeś rachunek?
– Mhm, zapłaciłem.
– W takim razie chodźmy – powiedziała, chwytając torebkę i wychodząc z nim z lokalu, jakby przed czymś uciekała.
– Co się stało? Ukrywasz się przed czymś? – zapytał.
Zatrzymała się, a na jej twarzy przemknął nieodgadniony wyraz. – Moi dawn
