To był policzek w twarz.
Zhao Mantian czuła gniew i upokorzenie, więc natychmiast odwróciła się, by opuścić to miejsce, a Miao Jiayu podążyła za nią.
Ling Yiran czuła się, jakby oglądała przedstawienie. W chwili, gdy wyszła z bazaru, zobaczyła kilku ludzi niszczących samochód, który zdawał się należeć do Zhao Mantian.
– Co się stało? Czy kogoś obraziła i ta osoba się mści? – zapytała Ling Yiran.
–
