Ling Yiran była oszołomiona. Nie spodziewała się, że miejsce, w którym go spotkała, było miejscem, w którym zmarł jego ojciec.
– Przepraszam – powiedziała.
– Sam był sobie winien, że umarł. Siostro, nie musisz przepraszać – powiedział cicho Yi Jinli.
– Sam był sobie winien? – Była zaskoczona. Nie spodziewała się, że opisze śmierć swojego ojca w ten sposób.
– Czyż nie? Zakochał się w kimś, w kim ni
















