—
Ling Yiran wróciła wieczorem do wynajmowanego mieszkania. Właśnie jadła kolację z Yi Jinlim, gdy ktoś zapukał do drzwi.
Ling Yiran była zaskoczona. „Zazwyczaj nie mam gości. Czyżby przyjechał ojciec, macocha i siostra?!”
Ale kiedy otworzyła drzwi, ze zdumieniem zobaczyła stojącego na zewnątrz Guo Xinliego.
Guo Xinli miał na sobie czarną bawełnianą koszulę, a jego twarz była lekko zaczerwieniona.
