„Podoba mi się”. Yi Jinli uśmiechnął się lekko i odłożył metkę, którą trzymał w dłoni. „Siostro, kupię ci w przyszłości tysiąc albo dziesięć tysięcy swetrów. Będziesz mogła je nosić, ile tylko zechcesz”.
„Tysiąc albo dziesięć tysięcy? Jak w ogóle zdołałabym je wszystkie założyć?” Ling Yiran nie mogła powstrzymać śmiechu. „A tak przy okazji, pozwól, że zmierzę rozmiar twojej dłoni”.
Mówiąc to, wzię
