Ling Yiran czuła, jakby jej opuszka palca miała zaraz stanąć w płomieniach. Była bardzo gorąca, a jej serce biło gwałtownie.
„O nie! Co się ze mną dzieje?!”
Cofnęła rękę, a jej twarz zarumieniła się, gdy powiedziała:
– Do... dobrze. Jedzmy, żeby dania nie wystygły. – Po tych słowach spuściła głowę i zaczęła jeść.
Yi Jinli uśmiechnął się, widząc, że twarz Ling Yiran była prawie zakopana w misce. Je
