Yi Jinli przytulił postać w swoich ramionach. Opuścił głowę i delikatnie oparł policzek o jej szyję. Był oczywiście świadomy, co miała na myśli, wspominając o zapachu.
„Hao Yimeng celowo utrudniała jej dziś życie i zmusiła do przeszukania tylu śmieci. Tylko...” — pomyślał. — „Siostro, bez względu na to, jaki zapach masz na sobie, nie musisz mnie unikać”.
— Ale... — Była dość zawstydzona, choć nie
