Świat był cichy, gdy się obudziłam, a powietrze wydawało się miękkie i chłodne na mojej skórze.
Przez chwilę się nie ruszałam. Moje ciało wciąż bolało — jakby coś zostało wyrwane z samego mojego wnętrza. Ale ból był już tępy, pozostawiając po sobie jedynie dziwną pustkę... i spokój.
Powoli odwróciłam głowę i tam go zobaczyłam.
Dante.
Siedział przy moim łóżku, z łokciami na kolanach i splecionymi d
















