Perspektywa Dantego:
Burza wciąż się zbierała, gdy wróciłem do domu, a wiatr owijał się wokół krawędzi posiadłości niczym szepty z przeszłości. W momencie, gdy przekroczyłem próg, poczułem, że coś jest nie tak.
– Elara?
Zawołałem ją raz, potem drugi. Brak odpowiedzi.
Jej zapach powinien mnie powitać w chwili wejścia – lawenda, atrament i coś cieplejszego, łagodniejszego, jak słońce przebijające pr
















