Zajęcia z historii sztuki dłużyły się bardziej niż zwykle. Profesor zatracił się w pasjonującym wywodzie na temat szesnastowiecznych fresków i zapomnianych technik nakładania warstw pigmentu. Próbowałam się skupić – naprawdę się starałam – ale moje myśli wciąż uciekały ku projektowi grupowemu, który przydzielono nam wcześniej w tym tygodniu. Ku mojemu nieszczęściu – a może w ramach okrutnego żartu
















