Kiedy się obudziłam, czułam się, jakby przetoczyło się po mnie stado wojowników.
Każdy mięsień krzyczał. Plecy, ramiona, nogi, nawet palce mnie bolały. Sam ruch obrócenia głowy wydawał się podnoszeniem góry.
Jęknęłam i wtuliłam się głębiej w ciepłą pościel, próbując nie skomleć jak ranny szczeniak. Bogini, co za mężczyzna zmusza ukochaną do takiego treningu?
Ale oczywiście Dante nie był zwykłym mę
















