Wstąpienie Zagubionego Monarchy: Cesarz Wykuty z Popiołów

Wstąpienie Zagubionego Monarchy: Cesarz Wykuty z Popiołów

Autor: Elowen Vesper

Rozdział 11 Magnus Vance
Autor: Elowen Vesper
22 lip 2026
Silas patrzył w kierunku, w którym odszedł Kaelen, a w jego głosie brzmiał podziw. "Alexander został Suwerenem Sztuk Walki w wieku 35 lat, niezrównany w swej sile, i zdobył niezliczone zaszczyty wojskowe, co czyni go jedną z najwybitniejszych postaci w świecie sztuk walki Elysii. Prawdziwie niezwykły człowiek!" Clara była zdumiona słowami ojca. "Ależ tato, Alexander to taka potężna, niezwyciężona legenda. Jak to możliwe, że jest zaledwie 'jednym z najlepszych', a nie absolutnym szczytem świata sztuk walki Elysii?" Silas pokręcił głową z lekkim uśmiechem. "Claro, myślisz zbyt prosto. Zawsze, gdzieś tam, znajdzie się ktoś silniejszy. Nawet ktoś tak potężny jak Alexander nie odważyłby się ogłosić najlepszym w Elysii. W rzeczywistości, sam kiedyś przyznał, że w Kingsmont żyje ktoś, kogo nie potrafiłby pokonać." Twarz Clary wyrażała głęboki szok. "Słucham? Kto to taki?" Silas milczał przez kilka sekund, po czym uroczyście wymówił imię, jakby ważyło ono tonę. "Magnus z rodziny Vance'ów w Kingsmont." Clara lekko zmarszczyła brwi, nie znając tego imienia. "Możesz nie kojarzyć Magnusa Vance'a, ale na pewno słyszałaś jego przydomek. W świecie sztuk walki znany jest jako 'Goliat'." Wyraz twarzy Clary zamarł, a jej oczy rozszerzyły się. "Goliat? Ten, który w pojedynkę pokonał sześciu czołowych zagranicznych mistrzów sztuk walki?" Silas skinął głową. "Tak, to on. Jeśli Alexander jest geniuszem sztuk walki, to Magnus jest niezrównanym fenomenem. "Magnus urodził się w rodzinie Vance'ów z Kingsmont, rodzie mistrzów sztuk walki, w którym każde pokolenie ma przynajmniej dwóch lub trzech członków obdarzonych talentem do walki. Ale Magnus był najbardziej niezwykłym talentem w trzystuletniej historii rodziny. "Od momentu, gdy Magnus wkroczył w świat sztuk walki, wspinał się z jednego szczytu na kolejny, nigdy nie spotykając godnego siebie przeciwnika. Wśród elitarnych rodzin w Kingsmont, Magnus był bez wątpienia czołową postacią, do której potajemnie wzdychały niezliczone szlachcianki. "Dziesięć lat temu sześciu czołowych zagranicznych mistrzów, z których wszyscy byli Suwerenami Sztuk Walki, rzuciło wyzwanie elysiańskiemu światu wojowników. Na Równinach Strażnika rozstawili arenę, na której pokonali wielu ekspertów z Elysii, zdobywając tym samym ogromną sławę. Praktycznie przetoczyli się przez Elysię jak burza; nawet Alexander, który osobiście zainterweniował, zdołał wywalczyć z nimi zaledwie remis." Twarz Silasa ukazywała głęboki szacunek, gdy kontynuował: "Nikt nie spodziewał się, że Magnus wyruszy z samego Kingsmont na Równiny Strażnika. Tamta bitwa stała się prawdziwym początkiem jego sławy. W pojedynkę stawił czoła sześciu Suwerenom Sztuk Walki z zagranicy, każdego z nich ciężko raniąc, podczas gdy sam nie odniósł najmniejszego zadrapania! Po tamtej walce potęga bojowa Magnusa wstrząsnęła światem sztuk walki Elysii, przynosząc mu tytuł wojownika numer jeden i przydomek 'Goliat'! "Ale to nie wszystko. Pięć lat temu weteran, Suweren Sztuk Walki, który dominował w elysiańskim świecie wojowników przez 30 lat i znany był jako 'Niezwyciężony', udał się do Kingsmont, by rzucić wyzwanie Magnusowi. W jednym ruchu Magnus powalił go, umacniając swoją pozycję jako najlepszy mistrz sztuk walki w Elysii." Clara słuchała jak zahipnotyzowana, w głębokim wstrząsie. Alexander był już legendą, ale Magnus robił jeszcze większe wrażenie. Świat okazał się znacznie bardziej fascynujący, niż mogła to sobie wyobrazić. Zapragnęła urodzić się dziesięć lat wcześniej, by móc na własne oczy ujrzeć niezwyciężoną potęgę Magnusa. "Magnus Vance nie ma sobie równych w Elysii, a jego potomek jest równie utalentowany, być może nawet go prześcignie. Byłaś już kiedyś w Kingsmont ze swoim dziadkiem, więc powinnaś znać Rowana Vance'a – to syn Magnusa!" Clara przypomniała sobie uderzająco przystojnego młodego mężczyznę, którego widziała w Kingsmont kilka lat temu, postać, której najdrobniejszy gest przykuwał uwagę wszystkich wokół. Przez lata poznała wielu znakomitych młodych mężczyzn, ale żaden nie wywarł na niej takiego wrażenia jak Rowan. Marzyła wręcz o tym, by pewnego dnia poślubić Rowana i dzielić z nim otaczającą go chwałę. "Rowan Vance, w wieku zaledwie siedemnastu lat, osiągnął już poziom Wielkiego Mistrza Sztuk Walki. Jest spadkobiercą rodziny Vance'ów, stojącym na szczycie świata sztuk walki Elysii u boku Selene Adler, jedynej córki rodu Adlerów z Kingsmont. Razem znani są jako 'Bliźniacze Gwiazdy Kingsmont', najbardziej fenomenalne talenty swojego pokolenia." "Krążą plotki, że Magnus ma jeszcze jednego syna, ale z nieznanych powodów został on wydziedziczony przez rodzinę, a jego moc sztuk walki unicestwiona. Rodzina Vance'ów utrzymuje jego imię w tajemnicy, choć mówi się, że ów drugi syn posiadał jeszcze bardziej zdumiewający talent. Niestety, nigdy nie wykorzystał swojego potencjału." W tonie Silasa zabrzmiał żal, ale po chwili w jego oczach błysnęła determinacja. "Kiedyś myślałem, że najmłodszy Suweren Sztuk Walki wyłoni się z rodu Magnusa lub Alexandera, ale nigdy bym się nie spodziewał spotkać takiego geniusza tutaj, w Pendleton. Pod względem czystej siły żaden z tamtych dwóch nie może się równać z tym młodym człowiekiem, którego przed chwilą poznaliśmy. "Alexander Hayes-Roth został Suwerenem w wieku 35 lat, zdominował pola bitew i zdobył niezliczone honory. Rodzina Hayes-Roth dzięki niemu rozkwitła w Portcove, budząc powszechny szacunek. Magnus Vance przetoczył się przez elysiański świat sztuk walki, zagarniając szczyt dla siebie. Dzięki niemu rodzina Vance'ów stoi twardo, przewodząc elicie Kingsmont. "Ale ten młody człowiek, którego właśnie spotkaliśmy, a który wygląda na niespełna dwadzieścia lat, już jest Suwerenem Sztuk Walki dorównującym im statusem. Jego potencjał nie zna granic, co aż przeraża. Gdybyśmy mieli go po naszej stronie, wyobraź sobie, jak wysoko mogłaby wznieść się nasza rodzina." Clara stała w oszołomionym milczeniu, wreszcie rozumiejąc, dlaczego ojciec darzył Kaelena tak wielkim szacunkiem. Suweren Sztuk Walki w tak młodym wieku bez wątpienia wywołałby sensację w Elysii, a może i na całym świecie. Nawiązanie więzi z takim geniuszem byłoby dla Montgomerych szczęściem zsyłanym raz na całe życie. Na myśl o przystojnej i bezkonkurencyjnej twarzy Kaelena, Clara nie mogła powstrzymać poruszenia w sercu. Piękne kobiety od zawsze podziwiały bohaterów i ona nie była tu wyjątkiem. Silas stał z rękami splecionymi za plecami, a jego spojrzenie było dalekie i głębokie. "Biorąc pod uwagę pojawienie się tak młodego Suwerena Sztuk Walki, mam przeczucie, że świat sztuk walki Elysii doświadczy ogromnych wstrząsów z powodu Kaelena." Tej nocy Kaelen zatrzymał się w willi załatwionej mu przez Declana, a wcześnie następnego ranka zarzucił plecak na ramię i udał się do Liceum Pendleton. Liceum Pendleton było jedną z najlepszych szkół w mieście, znaną z doskonałych wyników w nauce. Jej uczniowie często dostawali się na tak prestiżowe uczelnie, jak Akademia Bancroft czy Uniwersytet Kingsmont. Była to prawdziwa potęga edukacyjna, szczycąca się najwyższej klasy metodami nauczania i kadrą profesorską. Kaelen stanął przy szkolnej bramie, patrząc na przechodzących obok uczniów w mundurkach i czując pewnego rodzaju dezorientację. Po latach doskonalenia swoich umiejętności na krawędzi życia i śmierci, niemal zapomniał, że wciąż jest tylko osiemnastoletnim chłopakiem. "Więc jednak uczeń, co?" Zaśmiał się cicho pod nosem, po czym z plecakiem ruszył w stronę budynku z salami lekcyjnymi. Niedaleko za nim szły ramię w ramię dwie uderzająco piękne dziewczyny. Jedna z nich była wysoka i olśniewająca, niczym królewska bogini, podczas gdy druga, filigranowa, emanowała urokiem pełnym wdzięku. Obie bezsprzecznie zaliczały się do ścisłej elity szkolnych piękności. Przyciągały niezliczone, pełne podziwu spojrzenia chłopców, podczas gdy dziewczyny patrzyły na nie z zawiścią, marząc o tym, by wyglądać tak jak one. Filigranowa dziewczyna patrzyła przed siebie, gdy nagle dostrzegła znajomą sylwetkę. Szybko szturchnęła idącą obok wyższą koleżankę i rzekła ze zdziwieniem: "Valerie, spójrz! Czy to nie Kaelen?"

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki