"Panie Kaelen."
Na najwyższym piętrze budynku Kaelrix Corp. Kaelen spoczywał na pluszowej kanapie, delektując się herbatą. Obok niego Declan wiercił się niespokojnie, jak mrówka na gorącej patelni, nie mogąc znaleźć sobie miejsca.
Na stoliku do kawy przed nimi leżała uderzająco czerwono-czarna koperta, ozdobiona pogrubionymi literami: "Dla Jace'a, do rąk własnych". Zarówno Kaelen, jak i Declan zdą
















