W sali panował hałas i chaos, ale Kaelen siedział z zamkniętymi oczami, bez ruchu. Wydawało się, że zupełnie nie pasuje do tego otoczenia. Jego wyrazisty, osobny styl sprawił, że Valerie westchnęła i uśmiechnęła się z autoironią.
Valerie, co z tobą nie tak? Kaelena i Nolana nie da się nawet porównać. Dlaczego się wahasz?
Potrząsnęła głową i odwróciła się, by spojrzeć na stojącego na scenie Nolana,
















