"Nie idę."
Głos Kaelena rozbrzmiał z taką stanowczością, że rozbił nabrzmiałe milczenie; jego odmowa była ostra i nieprzejednana. Misternie ułożone plany Ruby legły w gruzach na jej oczach, a jej prośba została obrócona wniwecz.
W klasie zapadła pełna osłupienia cisza. Uczniowie, z szeroko otwartymi ze zdumienia oczami i niedowierzaniem na twarzach, wymieniali zaniepokojone spojrzenia, próbując po
















