Valerie stała w przejściu do salonu, a jej spojrzenie było chłodne i zdystansowane. Gdy Kaelen wyszedł z pokoju, jej oczy uniosły się lekko. W jej umyśle ożyły wspomnienia z poprzedniego wieczoru. Kaelen zdominował scenę, przykuwając uwagę wszystkich swoim blaskiem. Czuła dziwny wewnętrzny konflikt.
Nie potrafiła uporządkować swoich uczuć. Dla niej Kaelen zawsze wydawał się kimś dalekim od wyjątko
















