– Uklęknij i przysięgnij mi wierność, a pozwolę ci żyć! – Kaelen odsunął krzesło i z szelmowskim uśmiechem opadł na nie niczym władca na swój tron.
Viktor, wytrawny przywódca Corvallis, poczuł, jak zimny pot spływa mu po czole, a strach zaciska się na jego sercu. Sprowadził Zane'a, Mistrza Walki, by zmusić Declana do uległości. Myślał, że w obecności Zane'a Declan będzie niczym ryba złapana w sieć
















