Fiona siedziała między Calebem a Wyattem. Śmiała się i rozmawiała z Wyattem, na Caleba zwracając uwagę jedynie od niechcenia. Sprawiało to, że Caleb czuł coraz większą frustrację.
Damon zachowywał swój chłodny dystans i swobodnie rozmawiał z kilkoma dziewczętami. Dobrze znał styl Wyatta i nie miał nic przeciwko temu, by ten zajął miejsce.
— Wyatt, naprawdę potrzebuję twojej pomocy w tamtej sprawie
















