Jaxson odłożył słuchawkę, a jego wzrok spoczął na Silasie z mrożącym krew w żyłach uśmiechem.
W tej chwili Silas był dla niego nikim innym jak żywym trupem.
Udało mu się sprowokować Viktora, podziemnego bossa Brightwell, który osobiście przybywał, by zająć się sprawą.
Wszyscy w Dominium Obsydianu wiedzieli, że Viktor od lat nie brudził sobie rąk.
Jego zaangażowanie oznaczało wyrok.
Z ust Jaxsona w
















