"Bzzzt!"
Z naczynia uderzył odrażający odór, wypełniając powietrze swoim smrodem.
"Coś ty, na litość boską, ugotowała? Śmierdzi okropnie!" – wykrzyknął Silas, wybałuszając oczy na zawartość miski, która prezentowała się iście groteskowo.
Trzy miski wypełniała mętna, czarna maź; w jednej z nich wciąż złowrogo bulgotało, wydzielając gryzącą woń.
Cztery dania na stole były nie do rozpoznania.
Na pier
















