W Dolinie Smoczego Grzbietu elegancki dziedziniec był oświetlony migoczącymi światłami w sali widokowej.
Adrian kulił się w kącie sali, a jego oczy utkwione były w przerażającym widoku rozgrywającym się przed nim.
Cztery strażniczki nagle wypluły krew i osunęły się bez życia.
Nocny Cień leżała na ziemi, słabo wijąc się w agonii.
Tymczasem pasożyt kontrolny, hodowany w szczelnym szklanym pojemniku,
















