Silas, widząc pełne pogardy miny członków rodziny Clary, poczuł narastającą frustrację.
Przybył tutaj, by dotrzymać obietnicy danej dziadkowi, a nie po to, by znosić protekcjonalne traktowanie ze względu na majątek i status.
Mając kartę Starego Eliasa, na której spoczywało co najmniej dwa biliony dolarów, uważał, że nie zasługuje na poniżanie przez rodzinę Lucchese!
„Dość tego!” — przerwała Clara, a na jej twarzy odmalowała się irytacja, gdy ucięła potok słów swojej rodziny.
Zwracając się do Silasa, kontynuowała: „Dziś jest noworoczne przyjęcie Grupy Lucchese, a mój dziadek przebywa za granicą na leczeniu.
„Omówimy sprawę kontraktu po przyjęciu, gdy uda nam się skontaktować z dziadkiem.
„My dotrzymujemy obietnic!
„Skoro masz ten kontrakt, nie każę ci wychodzić natychmiast. Możesz zostać i jeść do woli.
„Ale pamiętaj o jednym!
„Wszyscy obecni tutaj to wybitne postacie w Brightwell, nasi honorowi goście. Nie jesteś na ich poziomie i nie powinieneś im przeszkadzać, rozumiesz?”
Z chłodnym spojrzeniem Clara rzuciła kontrakt małżeński z powrotem Silasowi i ruszyła w stronę sceny.
Quentin parsknął w stronę Silasa: „Dzieciaku, znaj swoje miejsce. Zjedz co chcesz i spływaj. To nie są progi dla ciebie!”
Śmiech i drwina tłumu były wręcz namacalne, a spojrzenia rzucane Silasowi pełne wyższości.
Silas poczuł falę obrzydzenia.
Wyrafinowana twarz Clary wydawała mu się teraz odpychająca.
„Jeść do woli?”
„Czy oni biorą mnie za żebraka?”
„Nie interesuje mnie wasze mierne przyjęcie. Proszę, aby twój dziadek natychmiast udzielił mi odpowiedzi” — powiedział Silas, pozostając niewzruszonym i wzruszając ramionami.
Clara zatrzymała się i odwróciła w jego stronę z wyrazem znużenia.
„Próbujesz mnie do czegoś zmusić?”
Uśmiech Silasa pozostał obojętny. „Mylisz się. Z twoim wyglądem i nastawieniem nie jesteś warta tego, bym do czegokolwiek cię zmuszał”.
W Clarze zapłonął gniew.
Nikt nigdy nie odważył się jej tak otwarcie znieważyć.
Zmierzyła Silasa wzrokiem i szybko wybrała numer Hanka Lucchese, celowo włączając tryb głośnomówiący.
„Dziadku, dziś na naszym przyjęciu noworocznym pojawił się człowiek o imieniu Silas.
„Twierdzi, że ma kontrakt małżeński oparty na umowie, którą zawarłeś z jego dziadkiem. O co w tym chodzi?”
Po drugiej stronie linii Hank zawahał się. „Claro, to długa historia.
„Krótko po tym, jak zacząłem prowadzić interesy, zaliczyłem porażkę inwestycyjną, która niemal zrujnowała rodzinę Lucchese.
„Szukałem pomocy u wszystkich, których znałem, ale nikt nie chciał pomóc.
„Gdy Lucchese stali na progu upadku, dziadek Silasa podał nam pomocną dłoń, pożyczając mi milion dolarów na ratowanie firmy.
„W tamtym czasie ani ty, ani Silas nie byliście jeszcze na świecie.
„Aby wyrazić wdzięczność za uratowanie naszej rodziny, zaaranżowałem te zaręczyny dla was obojga”.
Frustracja Clary była oczywista. „Dziadku, ja tego nie chcę!”
Hank milczał przez chwilę.
„Z perspektywy czasu widzę, że działałem pochopnie i dokonałem złego wyboru.
„Sterlingowie od lat nie są na świeczniku; ich obecny status musi być marny.
„Teraz rodzina Lucchese znacznie urosła i zajmuje czołową pozycję w Brightwell.
„Skoro odmawiasz przyjęcia tych zaręczyn, nie mogę cię zmuszać do czegoś, co sprawiłoby ci przykrość”.
Clara zawahała się. „Dziadku, czy chcesz powiedzieć... że możemy anulować zaręczyny?”
Hank westchnął ciężko do słuchawki.
„Wtedy zadziałałem zbyt szybko. Jeśli nie jesteś z tego zadowolona, anuluj zaręczyny.
„Ale rodzina Lucchese musi zachować pewien poziom uprzejmości.
„Sterlingowie nie są już w silnej pozycji. Zwrócimy ten milion dolarów, który pożyczył nam dziadek Silasa, aby właściwie zamknąć sprawę”.
Zmarszczka na czole Clary natychmiast zniknęła. Posłała Silasowi zimne spojrzenie i wręczyła mu czek.
„Słyszałeś? To jest odpowiedź dziadka!
„Nie jesteśmy na tym samym poziomie, więc rozwiążmy te zaręczyny.
„Ten czek na milion dolarów to twoja rekompensata!
„Zapamiętaj to! Od teraz nie będzie żadnych dalszych powiązań między rodziną Lucchese a Sterlingami!”
Silas zerknął na kontrakt zaręczynowy, a potem na arogancką Clarę. Uśmiechnął się. „Dobrze! Mam nadzieję, że wy, Lucchese, nie pożałujecie tego!”
Quentin zakpił: „Pożałujemy? Haha... Jesteś tylko marnym pionkiem. Rodzina Lucchese nigdy nie pożałuje niczego przez kogoś takiego jak ty! Musisz śnić!
„Wynoś się! Wyjdź stąd w tej chwili!”
W oczach Silasa mignęło zimne światło.
Clara prychnęła z lekceważeniem. „Idź już! Nie chcę, żebyś sprawiał tutaj więcej problemów.
„Sugeruję, żebyś nie próbował odgrywać się na panu Vane. Nigdy mu nie dorównasz!
„Ten milion dolarów powinien ci wystarczyć na wygodne życie.
„Z twoim pochodzeniem nie mierz w nic ponad swoje możliwości. Znajdź skromną kobietę i ustatkuj się.
„I pamiętaj — nigdy nie pożałuję zerwania tych zaręczyn!”
Silas spojrzał na pogardliwą twarz Clary i podarł kontrakt oraz czek na strzępy, rzucając je w powietrze.
















