Marcella Astor zmarła w zimnym, wilgotnym więzieniu w wieku 25 lat; jej rodzina została wymordowana, a jej ciało wyrzucono jak śmieci. Jej mordercy? Jej „słodka” kuzynka i mężczyzna, którego uważała za swoją pierwszą miłość. Jedynym, który trwał u jej boku, był Alaric Sinclair – przerażający, zimnokrwisty miliarder, przed którym przez całe życie próbowała uciec. Odrodzona dokładnie w dniu swoich zaręczyn z Alarikiem, nie zamierza popełnić tego samego fatalnego błędu. Zamiast uciekać ze swoim zdradzieckim byłym, zawraca i rzuca się w ramiona „demona” Koronnej Stolicy. Od zrzucenia żałosnego, punkrockowego przebrania, po olśniewanie wyższych sfer w zapierającej dech w piersiach karmazynowej sukni – Marcella jest żądna krwi. Zerwie maski z twarzy swoich knujących krewnych i zdepcze przyszłość byłego kochanka. A co z Alarikiem, tyranem, którego obsesja kiedyś tak bardzo ją przerażała? Tym razem z własnej woli zostanie jego królową. Lecz gdy były kochanek osacza ją w mrocznym ogrodzie, błagając o wspólną ucieczkę, ona wyczuwa lodowatą, morderczą aurę Alarica, który obserwuje ich z cienia... Czy udowodni swoją lojalność wobec diabła, czy też jego mrok pochłonie ich oboje?

Pierwszy Rozdział

„Mar... cello... Astor!” „Kto mnie woła?” W swoim fatalnym stanie, świadomość Marcelli Astor w pustce Pierwotnego Chaosu stopniowo zanikała, gdy nagle usłyszała mrożący krew w żyłach głos wykrzykujący jej imię! „Kto to?” Marcella Astor gwałtownie otworzyła oczy i początkowo oślepiło ją rażące, białe światło. Jej rozmyty wzrok zaczął się wyostrzać, a z czasem zdołała dostrzec sylwetkę mrocznej i chłodnej z wyglądu postaci. Rysy twarzy żadnego innego mężczyzny nie były tak oszałamiające jak jego. Niemniej jednak był to również człowiek, którego Marcella Astor bała się najbardziej! „Alaric Sinclair?!” Lodowate palce mężczyzny wydawały się być całkowicie pozbawione jakiegokolwiek ludzkiego ciepła, gdy mocno zaciskały się na jej smukłej szyi. Gdyby choć trochę zwiększył siłę... Marcella Astor bardzo chciała coś powiedzieć, ale mężczyzna dusił ją z taką siłą, że trudno jej było oddychać. Było tak źle, że prawie się udusiła! Czyżby odrodziła się na nowo?! Oczy Marcelli Astor rozszerzyły się, a jej źrenice zadrżały w chwili, gdy to sobie uświadomiła. Zanim jednak zdążyła się ucieszyć, ból duszenia ponownie ją ogarnął. „Znowu zamierzasz uciec?” Niski i magnetyczny głos Alarica Sinclaira wciąż brzmiał jak wiolonczela, ale jak zwykle, na skórze Marcelli Astor pojawiła się gęsia skórka, gdy tylko usłyszała, jak mówi. Jej strach przed nim budował się przez całe życie pełne bolesnych zawirowań, więc stał się już dla niej drugą naturą. Nagle uświadomiła sobie, że reinkarnowała się w samym dniu swoich zaręczyn z Alaricem Sinclairem! Tego samego dnia jej starsza kuzynka, Chloe Mercer, powiedziała jej, że Caleb Ramsey ma w planach ucieczkę z nią. Marcella Astor radośnie spakowała swoje rzeczy i rzuciła się na lotnisko. Nie spodziewała się, że zamiast Caleba Ramseya spotka wściekłego Alarica Sinclaira! „Mów.” Powietrze wokół stało się równie lodowate co zimny, starożytny staw. Mężczyzna szybko tracił cierpliwość, a jego kruczoczarne oczy stały się jeszcze bardziej ponure. Jego mordercze zamiary przybrały na sile, gdy palce wokół jej szyi zaciskały się coraz mocniej. W ich poprzednim życiu Alaric Sinclair miał na jej punkcie taką obsesję, że graniczyło to z perwersyjną formą uprzedzenia. Marcella Astor była pewna, że właśnie w tej chwili pragnął umrzeć razem z nią! Instynkt przetrwania sprawił, że z całej siły szarpnęła za nadgarstek Alarica Sinclaira. Różnica sił między nimi była tak ogromna, że mogła jedynie zmusić go do minimalnego poluzowania uścisku na jej szyi, by zaczerpnąć odrobinę tlenu! Marcella Astor z wielkim trudem wykrztusiła z siebie kilka słów w tej krótkiej chwili wytchnienia. „Bra... ciszku... Ric!” Alaric Sinclair wyraźnie zadrżał po usłyszeniu, jak zwraca się do niego w ten sposób, i rozluźnił uścisk. Marcella Astor łapczywie chwytała powietrze. Postawiła na swoje przeczucie i wygrała! Nazywała Alarica Sinclaira „Braciszkiem Rikiem” od czasu ich pierwszego spotkania, gdy miała sześć lat. Jednak po tym, jak zakochała się w Calebie Ramseyu, jej stosunek do Alarica Sinclaira zaczął się pogarszać, gdy starsi z rodu nalegali na ich małżeństwo. Wtedy przestała się do niego w ten sposób zwracać. Oczywiście, Alaric Sinclair bardzo się tym przejmował! Ciemne źrenice Alarica Sinclaira wciąż wpatrywały się w nią uważnie, gdy cofał ręce. Jednak w dokładnie tym samym momencie, gdy jego opuszki palców odsunęły się od Marcelli Astor, natychmiast wyciągnęła rękę, by chwycić go za ramię. „Nigdy więcej nie ucieknę, już nigdy!” Spojrzała na niego wzrokiem pełnym niemal nienasyconego pragnienia, podczas gdy łzy spływały z jej oczu w sposób niekontrolowany. W swoim poprzednim życiu myślała, że Chloe Mercer była starszą kuzynką, która martwiła się tylko o jej dobro, a Caleb Ramsey był jej pierwszą miłością, która z głębi serca odwzajemniała jej uczucie, podczas gdy Alaric Sinclair był diabłem, który zniszczył jej szczęście. Prawda była jednak taka, że nie mogła się bardziej mylić. Chloe Mercer i jej matce zajęło siedem lat, aby utopić Marcellę Astor w pochwałach i zamienić ją w nikczemną, zdemoralizowaną młodą osobę. Co więcej, współpracowały z Calebem Ramseyem, by oszukać jej uczucia i kontrolować ją niczym marionetkę! Ostatecznie ta trójka przejęła wszystkie aktywa rodziny Astorów i zabiła braci Marcelli Astor, niszcząc jej rodzinę i doprowadzając do śmierci wielu z nich. Została zamęczona na śmierć w więzieniu w młodym wieku 25 lat, a jej zwłoki wrzucono na wysypisko śmieci, jakby była nikim. Od samego początku jedyną osobą, która bez wahania trwała u jej boku, był Alaric Sinclair. „Drżysz, Marcello Astor.” Wyraz twarzy Alarica Sinclaira nie zmienił się zbytnio po jej słowach. Jego lodowate spojrzenie jasno mówiło jej, że w ogóle jej nie wierzy. „Trzęsę się, ponieważ...” „Odrodziłam się! Jestem teraz bardzo wzruszona, okej?” – krzyczała w duchu Marcella Astor. Gdyby jednak wyznała mu swoje prawdziwe uczucia, z pewnością potraktowałby ją jak dziwadło. „Przysięgam, że nigdy więcej od ciebie nie ucieknę! Niech mnie piorun strzeli, jeśli kłamię!” – powiedziała surowo Marcella Astor, unosząc trzy palce. Jednak ledwie skończyła mówić, rozległ się potężny grzmot, a z nieba z hukiem uderzyła błyskawica! Była całkowicie zagubiona z powodu tak złego doboru słów. Rozległ się głośny trzask, gdy drzwi saloniku SVIP zostały z impetem wyważone kopnięciem z zewnątrz. W wejściu do saloniku pojawił się przystojny, pogodny młody mężczyzna. „Drugi bracie?” Oczy Marcelli Astor były szeroko otwarte. Podobnie jak w jej poprzednim życiu, jej drugi brat, Jasper Astor, pognał na lotnisko, by poinformować ją, że Alaric Sinclair jej szuka. Tym razem jednak Alaric Sinclair pojawił się tuż po jej drugim bracie. Dlaczego tym razem było inaczej? Czy jej odrodzenie wywołało gdzieś reakcję łańcuchową? „Marcello! Alaric Sinclair cię ściga, musisz szybko uciekać!” Marcella Astor była oszołomiona. Słowa jej brata sprawiły, że mordercza aura Alarica Sinclaira natychmiast pochłonęła Marcellę Astor. Czuła się tak, jakby znajdowała się na samym dnie osiemnastego kręgu piekieł, a nie na lotnisku! Marcella Astor poczuła, jak drętwieje jej skóra na głowie. Czyżby znowu musiała oszukiwać śmierć, i to zaraz po odrodzeniu?

Odkryj więcej niesamowitych treści