Gniewny głos rozległ się przez szkolny radiowęzeł trzy razy z rzędu. Nawet uczniowie klasy Z, zazwyczaj hałaśliwi i lekceważący szkolne zasady, ucichli.
"Marcella Astor! Sądząc po tonie świrusa Stricklanda, założę się, że tym tym razem wylecisz, co?"
Sasha Quinn spojrzała na Marcellę Astor ze skrzyżowanymi na piersiach rękami, ciesząc się z nieszczęścia wroga.
"Nie martw się... Myślę, że jest więk
















