– Panno Astor, proszę, niech pani wejdzie!
Choć Marcella Astor odrzuciła już dobre chęci dyrektora, on i tak przyszedł z własnej woli, by wprowadzić ją do klasy.
Zgodnie z przewidywaniami, w chwili gdy Marcella Astor postawiła stopę w klasie S, nieprzyjazne spojrzenia wszystkich uczniów skierowały się na nią.
Dyrektor również poczuł się nieco niezręcznie. Stojąc na podium, powiedział uroczystym to
















