– Jakie dwa cele? – zapytała z zapałem Marcella Astor, pochylając się do przodu. Nie mogła się doczekać powolnego i rozwlekłego wywodu swojego brata.
Arthur Astor uniósł brwi, spoglądając na córkę, po czym wymownie spojrzał na syna i powiedział: – Och? W takim razie zamieniamy się w słuch.
Po drugiej stronie kanapy Chloe Mercer obserwowała, jak obaj tak miło ze sobą rozmawiają. Miała wrażenie, że
















