Ariana Torrey jest "simpem" Briana Lodge'a od trzech lat. Porzuca dla niego swoją godność i zasady. Ale dla Briana jest tylko planem B, a nawet zerem. Kimś, kogo może odrzucić w każdej chwili. Całe Gleaston wie, że Brian kocha Evelyn Granger. Ariana jest tylko tanią namiastką. W dniu ich ślubu Ariana zostaje porwana i torturowana przez trzy dni i noce. Jednak Brian odmawia zapłaty okupu, a nawet żeni się z Evelyn na weselu, które miało być jego i innej kobiety. Dopiero wtedy Ariana budzi się do rzeczywistości. Kiedy odradza się w dniu swoich zaręczyn z Brianem, doświadcza, jak zostawia ją dla Evelyn, która grozi samobójstwem. Wszyscy czekają, aż Ariana zrobi z siebie idiotkę. Ku ich konsternacji, nie roni ani łzy, ani nie robi awantury. Zamiast tego odwołuje zaręczyny, twierdząc, że Brian, dyrektor generalny Lodge Co., nie może stanąć na wysokości zadania. Wiadomość o tym rozchodzi się lotem błyskawicy, oszałamiając wszystkich. W międzyczasie Brian odwraca się i przyciska ją do ściany. "Czy to dobra zabawa, udawać niedostępną, Ariana?" "Czy ktoś ci kiedyś powiedział, że jesteś pełen gówna, panie Lodge?"

Pierwszy Rozdział

Wszyscy w Gleaston wiedzieli, jak beznadziejnie zakochana Ariana Torrey była w Brianie Lodge'u. Kochała go do tego stopnia, że porzuciła całą swoją dumę i zasady. W dniu, w którym mieli wziąć ślub, Brian zostawił Arianę i pojechał ich ślubnym samochodem na lotnisko, by odebrać Evelyn Granger, osobę, którą naprawdę kochał, tylko na jej słowo. Wesele, na które Ariana czekała przez co najmniej trzy lata, zamieniło się w koszmar, który naznaczy ją na zawsze. Ariana została porwana przez wroga Briana w dniu ich ślubu. Ci ludzie przez trzy dni torturowali Arianę, aby upokorzyć Briana. W końcu Ariana została rozebrana do naga i przywiązana do masztu na pokładzie. Porywacze transmitowali na żywo to, co robili Arianie, ponieważ uważali, że to idealny sposób, aby zemścić się na Brianie. Ariana zadrżała, gdy powiew morskiej bryzy ją owiał. Płakała i błagała porywaczy, żeby ją puścili. Jej duma była nieustannie deptana przez tych ludzi. Tymczasem Brian był całkowicie obojętny, ponieważ tego dnia wraz z Evelyn otrzymał akt ślubu. "Brianie Lodge, zapłać nam okup w wysokości pięciu milionów dolarów, a wypuścimy twoją narzeczoną! W przeciwnym razie wrzucimy ją do oceanu na pożarcie rekinom!" Jeden z porywaczy dał Brianowi ultimatum, mówiąc pogardliwym tonem. Jednak odpowiedzią na jego żądanie było jedynie szyderstwo. "Co mnie obchodzi, czy taka zhańbiona kobieta jak ona umrze, czy nie?" Ariana zamarła, słysząc, co powiedział Brian. "Zhańbiona kobieta?" powtórzyła w myślach. Ariana nigdy nie wyobrażała sobie, że usłyszy kiedyś coś takiego od Briana. Przez te wszystkie lata ani razu nie angażowała się w żadne relacje fizyczne z nikim, ponieważ wszyscy wiedzieli, jak Brian jest przewrażliwiony na punkcie zarazków. Przez ostatnie trzy lata Ariana była uległa i posłuszna, gdy była z Brianem. Była nawet gotowa oddać życie, gdyby Brian ją o to poprosił. Ariana myślała, że Brian przynajmniej będzie jej żałował. Jednak nigdy się nie spodziewała, że... tak właśnie Brian ją widział. Po tym, jak Brian się rozłączył, porywacz był tak wściekły, że natychmiast rozkazał swoim ludziom wrzucić Arianę do oceanu. Nagle Ariana poczuła się, jakby zrobiła z siebie kompletnego głupka. Całe miasto wiedziało, że była tylko zastępstwem dla Evelyn. Ariana porzuciła tożsamość, z której była dumna i dobrowolnie stała się substytutem kogoś innego, tylko po to, by poślubić Briana. Pomimo plotek na jej temat, Ariana dbała o babcię Briana, Belindę Mackle, i skupiała swoje życie wokół Briana. Spędziła na tym trzy lata. Tym razem Ariana pomyślała, że w końcu udało jej się sprawić, że Brian się przed nią otworzył. Jednak nigdy się nie spodziewała, że... wszystkie jej wysiłki poszły na marne. Ariana zamknęła oczy w rozpaczy. Płakała łzami żalu i urazy. Gdyby miała szansę zrobić to wszystko jeszcze raz, Ariana trzymałaby się jak najdalej od Briana i nigdy nie próbowała się do niego zbliżyć. … "Niemożliwe! Ona naprawdę wskoczyła do wody? To szalone!" "Czy naprawdę musiała się tak poniżać, żeby mu się przypodobać? I co z tego, że to pierścionek pana Lodge'a? Ona naprawdę weszła do basenu, żeby go podnieść?" "Wszyscy wiedzą, jak bardzo Ariana Torrey pragnie uwagi pana Lodge'a. Skoczenie do basenu to nic. Jestem pewien, że nie odmówi, nawet jeśli pan Lodge powie jej, żeby się rozebrała i zatańczyła tutaj na oczach wszystkich." … Przez tłum przetoczyła się fala śmiechu. Ariana czuła, że się dusi, i to powodowało zawroty głowy. Słyszała też dźwięki szyderczego śmiechu mężczyzn. "Kaszel kaszel..." Wkrótce potem Arianie jakoś udało się wynurzyć twarz ponad powierzchnię wody. Kiedy zobaczyła to, co przed nią, Ariana była przez chwilę oszołomiona, ponieważ nie rozumiała, co się dzieje. Osoby stojące obok basenu to goście, których bawiło to, co robi Ariana. Z drugiej strony suknia Ariany była całkowicie przemoczona. Wszystko to wydawało się Arianie bardzo znajome. To były zaręczyny Ariany i Briana, które odbyły się trzy lata temu! "Czy to możliwe... Czy odrodziłam się na nowo?" zastanawiała się. Ariana natychmiast przypomniała sobie swoje poprzednie życie, w którym Brian założył, że nakłoniła Belindę do jak najszybszego zorganizowania przyjęcia zaręczynowego, ponieważ chciała wejść do rodziny Lodge'ów. Więc Brian postanowił upokorzyć Arianę podczas przyjęcia zaręczynowego. Ariana nadal żywo pamiętała, jak Brian wrzucił swój pierścionek zaręczynowy do basenu i zadrwił. "Ożenię się z tobą, jeśli uda ci się odzyskać ten pierścionek." Ariana myślała, że Brian naprawdę miał to na myśli. Wskoczyła do basenu, chociaż nie umiała pływać. Ariana prawie się wtedy utopiła. Ostatecznie odzyskała pierścionek i wyszła z basenu w przemoczonym, nędznym stanie. Jednak Ariana po raz kolejny doznała wielkiego upokorzenia z powodu Briana na przyjęciu. Brian był niezwykle zmartwiony, ponieważ Evelyn okaleczyła się. Wyszedł w połowie przyjęcia, nie okazując Arianie żadnego szacunku ani względów, czyniąc z niej pośmiewisko w Gleaston. Ariana spojrzała na pierścionek, który mocno trzymała w dłoni. Nie mogła powstrzymać się od krzywego uśmiechu. "Ariano Torrey, czy tego naprawdę chciałaś?" zastanawiała się. Wszystkie oczy były na nią skierowane, gdy Ariana wyszła z basenu. "Udało ci się znaleźć pierścionek, chociaż basen jest tak głęboki. Powinnaś się pospieszyć i od razu go pokazać panu Lodge'owi." "Zgadza się. Bez niego pan Lodge może nawet odwołać zaręczyny." … Odgłos szyderczego śmiechu jeszcze nie ustał. To dlatego, że wszyscy ci ludzie myśleli, że Ariana jest kompletną idiotką. Pomimo kpin i drwin tych ludzi, Ariana po prostu zdjęła bez wyrazu pierścionek zaręczynowy z palca i wrzuciła go do basenu, wraz z pierścionkiem Briana. Śmiech natychmiast ucichł po cichym plusku w wodzie.

Odkryj więcej niesamowitych treści