Miał 30 lat, a dopiero teraz pojął hipokryzję i zmienność tego świata.
"Masonie Conradzie, obudź się! Na tym świecie nie ma prawdziwych intencji. Wszystko jest kłamstwem!"
Kpiący uśmiech wykrzywił usta Masona. W końcu powlókł ołowiane nogi w dół po schodach i pozbierał z brudnej ziemi te kilka ubrań, które mu zostały.
Wydawało się, że będzie musiał, niczym żebrak, spać na ulicy.
Nie, był w gorszym
















