"Startujemy!"
Piękny Harley pomknął ulicami miasta jak błyskawica, zostawiając za sobą ślad nieokiełznanego ryku rury wydechowej. Włosy Marcelli Astor powiewały na wietrze, a ona czuła się wspaniale.
"Założę się, że tamta osoba musi mieć już teraz niezłe kłopoty!"
Ponieważ był weekend, w domu nie było jeszcze nikogo, gdy oboje do niego wrócili.
Rzadko zdarzała się chwila spokoju, więc Marcella Ast
















