Bez względu na to, jak małe było to zaufanie, czuła w środku niepokój, ponieważ wiedziała, że zaufanie jest dla niego najtrudniejsze do ofiarowania. A teraz, zasłużyła na jego odrobinę. Będzie strzec tej cząstki przez wieczność.
– Chce mi się pić – wyszeptał ochryple.
– Przyniosę ci wody, Panie. – Wstała z krzesła, wzięła jeden z jego długich, drewnianych kubków i wyszła z jego komnat. Nie musiała
















