Perspektywa Lyry
Wpatrywałam się w Kaelena w górę, całkowicie pozbawiona tchu i nie mająca absolutnie żadnych słów na to, jak zripostować na jego wysoce niedorzeczną i niezwykle niebezpieczną prośbę. Mój umysł pędził jak szalony w półmroku pustego korytarza. Pocałować go? Tutaj? Właśnie teraz, mając hol pełen alfów ledwie kilkanaście metrów stąd? To było potężne, obłąkane ryzyko. Ale gdy patrzyłam














