– Fakt, że nie grasz w jego grę, działa tylko na twoją korzyść – zapewniła mnie Isolde.
– Cieszę się, że tak uważasz, ale trudno mi w to uwierzyć – odparłam.
Isolde wzięła łyk swojego drinka.
Kelner sprzątnął nasze talerze, gdy tylko skończyłyśmy jeść. Teraz po prostu popijałyśmy drinki i rozmawiałyśmy. Byłam zaskoczona tym, jak bardzo Isolde zdawała się przejmować moim dobrem.
Nie spodziewałam si














