Punkt widzenia Lyry
Kaelen ukląkł przede mną i ujął moją dłoń. Wstrzymałam oddech, wpatrując się w niego z niedowierzaniem. Nie rozmawialiśmy o tym wcześniej — nie byłam przygotowana. Czułam na nas wzrok innych gości restauracji i już słyszałam szepty, gdy zdali sobie sprawę z tego, co się dzieje.
– Lyro Vael – powiedział stanowczo, a jego spojrzenie było niezachwiane. – Wiem, że spotykamy się dop














