Perspektywa Lyry
Gdy w końcu przeszliśmy przez masywne, szklane drzwi i skierowaliśmy się do rozległej, wielopoziomowej galerii handlowej, omiótł nas chłodny powiew klimatyzacji. Z mojej cichej przysięgi natychmiast wyrwał mnie dźwięk czyjegoś głosu, który z ekscytacją wykrzykiwał moje imię. Odwróciłam się, omiatając wzrokiem tętniący życiem, jasno oświetlony hol, i dostrzegłam moich rodziców, rad
















