Perspektywa Lyry
Milczałam jak zaklęta, podczas gdy zajmowano się moimi włosami i makijażem.
Wciąż od nowa odtwarzałam w głowie swoje morderstwo. Na samą myśl o ponownym pójściu do ołtarza z Varnem ściskało mnie w żołądku.
Nie próbowałam ukrywać nieszczęśliwego wyrazu twarzy; byłam pewna, że zostanie to przypisane mojej kłótni z Vesper lub po prostu stresowi panny młodej.
Prawda była taka, że chod














