**Trena**
Wiem, że ta wataha różni się od tej Simona. To oczywiste we wszystkim, co się tutaj dzieje, w każdej interakcji z Alfą Warrenem, Betą Charliem i tą całą watahą. Nawet Yara jest inna, niż ją zapamiętałam. Jakby odnalezienie partnera i zostanie Luną wydobyło z niej coś, co czekało na rozkwit.
Ale nie jestem w nastroju do świętowania. Zaczynam spacerować po watahach, słysząc co jakiś czas
















