— Rowan! Uważaj! — krzyknął Callum za synem, który pędził w stronę plaży.
Dziś był ich ostatni dzień, później wracali do domu. Jutro był już poniedziałek – Callum musiał iść do pracy, a Rowan do szkoły. Vaughn jeszcze nie wstał, a Davina pomagała Lois i drugiej służącej przygotowywać śniadanie. Callumowi było już wszystko jedno, czy Davina brata się ze służbą, bo wczoraj wieczorem porozmawiała z n
















