Po przebraniu się skierowała się do gabinetu Calluma, gdzie zastała ich obu śpiących na szerokiej sofie. Nie mogła powstrzymać uśmiechu i zrobiła im zdjęcie. „Są tacy uroczy”, pomyślała. Callum obejmował syna. Obaj nawet chrapali.
— Idź... — zaczął Dominique, zanim zdążył narobić hałasu.
Davina szybko zakryła mu usta dłonią. Dominique był zszokowany.
— Ciiii, śpią — szepnęła Davina, wskazując na n
















