Vaughn próbował uspokoić oddech po tych szczerych słowach wyrzuconych Siennie prosto w twarz. Sienna i jej menedżer, Whitney, tylko westchnęli i prychnęli, patrząc na niego.
– Vaughn, czy nie mógłbyś mnie chociaż przywitać? Minęły lata. Co u ciebie? – zapytała Sienna.
Vaughn nagle poczuł przypływ irytacji. Nienawidził tego zachowania Sienny.
– Słuchaj, Sienno, Callum już cię nie potrzebuje i nie c
















