Callum uśmiechnął się złośliwie i pokręcił głową.
– Nie, dlaczego miałbym się martwić? Wiesz, na co mnie stać, Vaughn – rzucił z pewnym siebie uśmieszkiem, patrząc na kumpla.
Vaughn odwzajemnił uśmiech, słysząc słowa Calluma. Obaj doskonale znali swój styl działania i życie. Wiedzieli, do czego każdy z nich jest zdolny.
– Vaughn, jak myślisz, co ona może zrobić, żeby dopiąć swego? – zapytał Callum
















