Mówię im, co potrafię, pomiędzy ciosami w twarz, w ramiona, w ciało — oferując informacje dobrowolnie, pozwalając im wypływać z moich ust. Mówię im, że Moretti faktycznie ma te informacje — że jeśli w notatniku Juliana Vespera jest cokolwiek o ich finansach, to Moretti analizuje to na własny użytek.
Podejrzewam, że nie mówię im nic, czego by już nie wiedzieli — po prostu mnie rozgrzewają.
Choć nie
















