Moretti rozpoczyna przesłuchanie, wyrzucając pytania jedno po drugim, w zawrotnym tempie. Odpowiadam, potykając się o słowa, nagle wdzięczna, że Nicola Moretti tak mnie przeczołgał dzisiaj rano – kazał powtarzać tę historię tyle razy, że mogłabym ją wyrecytować przez sen. Nagle dociera do mnie, że przygotowywał mnie właśnie na to – i że Moretti celowo mnie wystraszył, by mieć pewność, że będę zbit
















