Cristiano pierwszy przerywa nasze milczenie, zaciskając szczękę i spoglądając na telefon. „Mam robotę” – mruczy, odpychając się od blatu i mijając mnie ramieniem. Już wybiera numer i przykłada telefon do ucha, przechodząc przez drzwi do swojego pokoju.
„Chodźże, Mała” – mówi po dłuższej chwili Finnian Sullivan. Kinuje głową w stronę kanapy, a jego głos brzmi uprzejmie. „Nie analizuj tego tak. Lubi
















