Kiedy Finnian Sullivan wiezie nas na moją popołudniową zmianę w Il Lupo, ani słowem nie wspomina o tym, co mogło lub nie mogło zajść między nami dzisiejszego poranka. Obserwuję go uważnie kątem oka, wypatrując jakiejkolwiek wskazówki czy znaku, ale...
Nie, zupełnie nic. Finnian Sullivan to prawdziwy człowiek-zagadka, prawda? Patrzę na niego, słuchając, jak żartuje i opowiada, prowadząc swój typowy
















