Nie wiem, czy jestem zaskoczona, czy nie, zastając Cristiano czekającego na nas z założonymi rękami i wściekłym wzrokiem wbitym w drzwi, gdy wraz z Finnianem Sullivanem wracamy do apartamentu. Ostatnio motał się ze skrajności w skrajność – najpierw mnie ignorował, poświęcając całą uwagę Vittorii, a potem zaganiał mnie do magazynku?
Poważnie, o co tu chodzi?
— Wszystko z tobą w porządku? — warczy n
















