Finnian Sullivan nic nie mówi, kiedy wsiadam do samochodu, tylko uśmiecha się ironicznie i unosi brew. Nie zamierzam go wtajemniczać, tylko wzruszam kokieteryjnie ramionami, siadając na przednim siedzeniu.
Szybko ruszamy w drogę, a Finnian Sullivan wypełnia czas rozmową, opowiadając mi podstawy o Il Lupo, który najwyraźniej jest bardzo ekskluzywnym barkiem. Dziś będę pracować na zmianie lunchowej,
















